W Świnoujściu powraca temat budowy mola. Pojawiają się efektowne wizualizacje i zapowiedzi, ale równolegle Urząd Morski planuje przebudowę falochronu zachodniego przy Stawie Młyny. To rodzi pytanie o sens budowania osobnej konstrukcji, jeśli falochron miałby zostać przedłużony daleko w morze.
Zdaniem krytyków obecnych planów, zamiast składać kolejne obietnice, należy najpierw porozumieć się z Urzędem Morskim i wypracować konkretne rozwiązanie. Proponują, aby przyszły falochron pełnił funkcję deptaka wychodzącego w morze, punktu widokowego i atrakcji turystycznej – czyli stał się prawdziwym molem Świnoujścia.
Na przeszkodzie stoją jednak nie tylko wizualizacje i konferencje prasowe. Potrzebny jest projekt, uzgodnienia, finansowanie i realny harmonogram. Bez tego pozostaną jedynie obietnice, a miasto nie zbuduje się z piasku – jak molo tworzone przez dzieci.
Dyskusja pokazuje, że kluczowe jest pytanie: budować osobne molo czy dążyć do tego, by falochron zachodni stał się główną atrakcją turystyczną Świnoujścia?
Źródło: Świnoujście
Fot. facebook.com

